logo

Bartenders-weapon-of-choise

Ponownie o testach, których w swojej praktyce używam sporo. Obserwuję, że spora liczba osób bardzo chętnie korzysta z takich narzędzi, które są możliwością dowiedzenia się czegoś o sobie. Intencja jak najbardziej właściwa. Niestety towarzyszy jej również częste podchodzenie do nich jak do szkolnych egzaminów z silnym poszukiwaniem własnych braków, niedociągnięć i tego, co nie działa. Pisząc o podejściu jak do szkolnych egzaminów mam na myśli przede wszystkim chęć uzyskania jasnej klarownej, „obiektywnej” oceny „jaka jestem”/”jaki jestem”. Kierowanie się zasadą „test prawdę Ci powie” jest niezbyt bezpieczne. Do wyników takich narzędzi podchodzić należy ze zdrowym dystansem.

Po pierwsze, żadne dobre narzędzie psychometryczne nie odpowie nam wprost na pytanie „jaka jestem?”/”jaka jestem?”, bo nie od tego są testy. Choćby dlatego, że poważne testy muszą brać pod uwagę standardowy błąd pomiaru. W konsekwencji, po przeliczeniu wyniku surowego np. na steny, wynik testu znajdował będzie się w dwóch przedziałach, np. przeciętny i podwyższony.

Po drugie, analiza wyników wykonywania powinna być roztropnie, bez twardych ocen. Raczej dominować powinny w niej sformułowania „przypuszczać można”, „jak podręcznik podaje”, „istnieje prawdopodobieństwo”, etc. Wszystko po to, żeby bohater danego kwestionariusza sam wziął z niego to, co uzna za stosowane, właściwe i pasujące do niego.

Po trzecie, wyniki testu powinny być wyłącznie jednym z wielu źródeł informacji. Wynik testu zależeć może od tak wielu czynników, że powinno się go analizować wyłącznie w kontekście doświadczeń danej osoby, obserwacji zachowań, rozmowy, etc.

Po czwarte, warto traktować wyniki kwestionariuszy nie jak wspomnianą wyżej ocenę szkolną, ale podchodzić do nich rozwojowo. Co to znaczy? Przede wszystkich szukać w nich swoich silnych stron, tego, co działa i co dalej rozwijając lub zwiększając własną świadomość w danym obszarze, może dać nam jeszcze większe sukcesy. Oczywiście, że nie należy ignorować wyników niskich, ale tylko wtedy, kiedy wiemy z innych źródeł, że są ku temu podstawy. I tylko wtedy, kiedy te słabe punkty kosztują nas w życiu zbyt dużo.

Po piąte, biorąc pod uwagę powyższe, warto korzystać wyłącznie ze sprawdzonych, profesjonalnie opracowanych narzędzi psychometrycznych. Ich gwarantem w Polsce jest Pracowania Testów Psychologicznych. Pamiętajmy też o tym, że testy psychologiczne stosować mogą wyłącznie psychologowie, a w szczególnych sytuacjach osoby po specjalnych szkoleniach i zdaniu egzaminów. Oznacza to, że wszystkie wersje łatwo, lekko i przyjemnie brzmiących testów internetowych można traktować co najwyżej jak psychozabawy, bo ich wiarygodność jest praktycznie zerowa.

 

[zdjęcie pochodzi ze strony www.raaaw.com]